Problemy z barkiem, czyli o armacie w kajaku.

Próbujesz żyć aktywnie, ale gdy tylko robisz coś wymagającego pracy barku (tenis, podciąganie itp.) pojawia się ból / kłucie w jego okolicy? A może coś w nim „przeskakuje” lub „strzela”? Jest to jedna z powszechnych dolegliwości cywilizacyjnych wynikająca z tego, że próbujesz strzelać z armaty stojącej w kajaku. Dziś wyjaśnimy sobie co to dokładnie oznacza i dowiemy się co jest najbardziej prawdopodobną przyczyną Twoich problemów.

Zacznijmy od małej zabawy z dziedziny mechaniki. Wyobraźmy sobie koło leżące na wklęsłej podstawce. (Dla ułatwienia wejdźmy na chwilę do świata dwuwymiarowego).

Koło leży stabilnie na środku podstawki dzięki grawitacji, która działa w dół. Powierzchnie obu obiektów są bardzo śliskie, więc na nasze potrzeby spokojnie możemy pominąć kwestię tarcia.

W tak stworzonym układzie chcielibyśmy obrócić koło wokół jego własnej osi. W tym celu przyczepiamy czerwony sznurek i ciągniemy tak jak na obrazku poniżej.

 

W wyniku naszego działania koło się przekręci i całość będzie wyglądała tak:

Hmm nie do końca o to nam chodziło. Teoretycznie osiągnęliśmy nasz cel, bo koło obróciło się wokół własnej osi (widać to po kresce na kole), ale jednocześnie pociągnięcie za czerwony sznurek sprawiło, że koło przesunęło się w bok w stosunku do podstawki. Jeśli będziemy ciągnąć dalej to koło wypadnie z podstawki i cały układ nam się rozpadnie.

Jak osiągnąć ten sam cel (koło ma się kręcić wokół własnej osi), ale bez skutku ubocznego w postaci tracenia spójności układu? Rozwiązanie jest następujące:

Musimy przyczepić w odpowiednich miejscach koła dwie elastyczne gumki przymocowane do podstawki lub stołu poniżej z którym jest zespolona.

To zapewni stały docisk koła do podłoża. Gdy teraz pociągniemy za sznurek tak jak wcześniej…

 

… koło zacznie się kręcić wokół własnej osi, a gumka z prawej strony zacznie się rozciągać nie pozwalając kołu przemieścić się w bok.

W ten sposób udało nam się ustabilizować układ, aby jedynym widocznym ruchem wykonywanym przez koło był obrót wokół własnej osi.

Jaki ma to związek z naszym barkiem? Nasz bark jest dokładnie takim samym układem składającym się z kuli (głowa kości ramiennej) wpasowującej się w podstawek (panewka na łopatce).

Oznacza to, że zasady zdrowej pracy barku, są tymi samymi, które odkryliśmy w zabawie z kulą i podstawkiem. A więc jeśli w trakcie naszej aktywności głowa kości ramiennej pozostanie w panewce i będzie się tylko kręcić wokół własnej osi, wszystko będzie w porządku. Jeśli jednak próbując uzyskać obrót wokół własnej osi nie „wytłumimy” chęci kości ramiennej do „uciekania” z panewki, wtedy zacznie się cała gama problemów od nadmiernego ucisku na brzeg stawu, przez uciskanie okolicznych ścięgien, aż do ostatecznej utraty stabilności układu w postaci zwichnięcia barku.

Jak bark jest stabilizowany w praktyce?
Natura wyposażyła nasz bark w dwa rodzaje mięśni.

Pierwsze, przyczepiają się bardzo blisko samego stawu, dlatego nazwiemy je mięśniami lokalnymi. Są one relatywnie małe, słabe i ciężko dostrzegalne, gdyż znajdują się w głębi ciała. Te mięśnie odpowiadają za stabilizację barku. Wykonują tę samą rolę co gumki przyczepione po obu stronach kuli w naszej zabawie. W praktyce wyglądają tak jakby okalały głowę kości ramiennej ze wszystkich stron dzięki czemu mogą ją łatwo dociskać do panewki (stabilizować).

Druga grupa to mięśnie relatywnie duże, silne, od razu rzucające się w oczy. Przyczepiają się dalej od samego stawu niż mięśnie grupy pierwszej dlatego możemy je nazwać mięśniami globalnymi. To one wykonują główną pracę odpowiedzialną za ruch ręką. Są to przede wszystkim:

mięsień najszerszy grzbietu:

mięsień naramienny:

mięsień piersiowy większy:

To są nasze armaty, mięśnie, które są stworzone do ekstremalnie ciężkiej pracy. Myślę, że teraz analogia o strzelaniu w kajaku staje się zrozumiała. W dobrze działającym barku mięśnie lokalne / stabilizujące dobrze wykonują swoją pracę, czyli uziemiają głowę kości ramiennej w panewce (stawiają armatę na stabilnym gruncie). Dzięki temu mięśnie globalne (armata) mogą wykonywać swoją pracę bez przeszkód.

W źle działającym barku mięśnie lokalne nie wykonują swojej pracy (zamieniamy stabilny grunt na bujający się kajak). Jeśli w takich warunkach armata (główne mięśnie) zostanie odpalona, odrzut bardzo szybko popsuje kajak (okolice naszego barku).

Ta teoria tłumaczy dlaczego 95% wszystkich zwichnięć barku odbywa się w kierunku przednim. Najłatwiej wyjaśnić to na obrazku. Wyobraźmy sobie, że kula w podstawce z naszej zabawy, to nasz prawy bark widziany z góry:Teraz podzielmy sobie wszystkie mięśnie działające na bark na te, które odpowiadają ze wewnętrzną rotację (IR) i te, które odpowiadają za zewnętrzną rotację (ER). (Poniższy rysunek pokazuje czym jest wewnętrzna, a czym zewnętrzna rotacja barku).

 Nasz podział będzie wyglądał następująco:

  • mięśnie powiązane z rotacją wewnętrzna (IR):
    • piersiowy większy (globalny)
    • najszerszy grzbietu (globalny)
    • obły większy (globalny)
    • naramienny (globalny)
    • podłopatkowy (lokalny)
  • mięśnie powiązane z rotacją zewnętrzną (ER):
    • obły mniejszy (lokalny)
    • podgrzebieniowy (lokalny)
    • naramienny (globalny)

Mięśnie globalne zaznaczyłem na niebiesko, a lokalne na zielono. Mięsień naramienny występuje w obu grupach, gdyż jedna jego głowa wspiera IR, a inna ER. Pomijałem mięśnie, które przyczepiają się do kości ramienia, ale nie działają (lub robią to bardzo słabo) w płaszczyźnie IR-ER (wewnętrznej i zewnętrznej rotacji).

Nietrudno zauważyć, że większość globalnych mięśni można powiązać z IR, a większość lokalnych mięśni z ER. To daje swego rodzaju równowagę. Jeśli nasze mięśnie lokalne nie wykonują dobrze swojej pracy, to nasz bark pozostaje z nadmiarem IR (gdyż nie ma wystarczającej siły ze strony mięśni wspierających ER).

Skutek jest taki, że pozycja naszego barku w trakcie jakichkolwiek ćwiczeń bardzo często jest taka:Głowa kości ramiennej nie „siedzi” w panewce, tylko „obija się” o przednią część stawu. To przekłada się bóle / uczucie strzelania i właśnie dlatego 95% zwichnięć barku jest w kierunku przednim.

Znamy już mechanikę kryjącą się za problemami z barkiem. W kolejnych artykułach opowiemy sobie co robić, aby pozbyć się niechcianych dolegliwości i jaką rolę w tym wszystkim odrywa łopatka.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *