Natknąłem się ostatnio na ciekawe pytanie: Czy oklejenie biegacza kinezjo-tapem (KT) namacalnie zmienia biomechanikę jego biegu?

Nie trwało to długo, zanim prosty eksperyment biegowy był gotowy. W jego ramach najpierw poprosiłem badanego-biegacza o bieg z komfortowym dla siebie tempem (które wyniosło ok. 5:30 min/km). Następnie niezależny ode mnie badacz, w oparciu o podstawowe testy wydolności mięśni, zlokalizował u niego 3 potencjalnie dysfunkcyjne mięśnie kwalifikujące się do oklejenia KT w obrębie nóg.

Mięśnie te zostały w specjalny sposób oklejone, a biegacz (bez wiedzy o tym czego dotyczy eksperyment i po co ma oklejane nogi) został poproszony o ponowny bieg takim samym tempem.

Oba biegi były rejestrowane za pomocą zestawu akcelerometrów IMU. Celem eksperymentu było sprawdzenie czy naklejone „tejpy” jakkolwiek zauważalnie zmieniły technikę biegu.

Jeśli masz ochotę oszacować, jaki był wynik takiego eksperymentu, zrób to teraz. Odpowiedź znajduje się w dalszej części artykułu, ale zanim do niej przejdziemy, usystematyzujmy kilka faktów.

Kinezjo-taping działa i nie działa jednocześnie

Temat kinesio-tapingu (KT) znany jest sportowcom i badaczom naukowym od lat. Google Scholar na hasło: „kinesio tape” serwuje nam niemal 15 tys. prac naukowych powiązanych z tematem. Skrajność wyników, które w nich znajdziemy spokojnie można by przekuć we wpis: „Kenzo Kase (twórca KT) – geniusz czy oszust?„, gdzie ostateczną tezę bez trudu poparlibyśmy korzystnymi dla nas badaniami, niezależnie od tego jaka ta teza by była.

Dobrym przykładem przeciwstawnych poglądów odnoście KT jest np. zestawienie tego typu popularnych instagramowych postów powołujących się na konkretne badanie naukowe…

(tekst na obrazku: KT nie poprawia siły mięśniowej, ani czucia głębokiego [Keenan 2017])

(tekst na obrazku: KT nie poprawia wyników sportowych [Reneker 2018])

… z decyzją głównej organizacji pływackiej w USA, która traktuje KT jako doping i jej zabrania:

(i nie chodzi tu o samą kwestię oporów wody, gdyż zbanowane są wszelkiego rodzaju taśmy, które mogłyby zapewniać kompresję lub usztywnienie mięśni, stawów, więzadeł czy ścięgien), co sugeruje, że organizacja ta „obawia się”, że kompresja lub usztywnienie stawów lub tkanek miękkich mogłaby przełożyć się na lepszy wynik sportowy.

Ale to dopiero początek „rozbieżności” w podejściu do KT.

Fałszywy marketing

Początkowo KT nie miał wzbudzać kontrowersji, a jedynie pomagać pacjentom w podeszłym wieku w łagodzeniu bólu związanego z artretyzmem. Dr Kenzo Kase, twórca idei elastycznych tejpów aplikowanych na ciało, stworzył je jako odpowiedź na swoje obserwacje związane z tym, że pewne konkretne ustawienie stawu pacjenta z artretyzmem, uśmierzało jego ból. W gabinecie to ręce terapeuty mogły ustawiać staw w pożądanej, przeciwbólowej pozycji, jednak gdy pacjent wracając do domu, wracał jednocześnie do swoich nawyków ruchowych, problem wracał.

Początkowo Dr Kase próbował stosować dostępną już wtedy sztywną taśmę, jednak zauważył, że powoduje ona problemy skórne / wysypki, a do tego jest zbyt sztywna, przez co nadmiarowo ogranicza zakres ruchomości pacjenta.

Kinezjo-tape powstał jako odpowiedź na oba te problemy. Pomijając kwestie lepszej receptury kleju, miał po prostu mieć możliwość stabilizowania stawów w pozycji bezbolesnej dla osób z artretyzmem, bez nadmiernego ograniczania ich ogólnej ruchomości. Tyle.

Jak to zwykle bywa, gdy ciekawy pomysł łączy się z nadmiarem marketingowego podejścia, w pewnym momencie KT zaczął być reklamowany jako panaceum na niemal wszystko. Od uśmierzania bólu, aż po zmniejszanie ryzyka kontuzji.

Otrzeźwienie przyszło wraz z wyrokami.

W 2012 r. z powodu zbyt słabych dowodów, brytyjski regulator standardów reklamowych (ASA UK) wydał wyrok zakazujący twierdzenia, że KT pomaga w kwestiach takich jak kontuzje sportowe, napięciowe bóle głowy, czy obrzęk limfatyczny.

W 2017 r. jedna z najbardziej cenionych marek, związanych z tapingiem w USA (KT Tape), zapłaciła $1,75 mln na skutek pozwu oskarżającego spółkę, o fałszywość twierdzeń, jakoby tejpy miały zapobiegać kontuzjom i przynosić ulgę w bólu.

Obecnie wiemy już, że KT jest czymś więcej niż początkowo miał być, ale jednocześnie czymś mniej niż producenci chcieliby, aby był. Z morza badań wyłuskajmy te o najwyższej jakości, aby lepiej poczuć co może, a czego nie może KT.

Co mówią badania?

Większość prac naukowych związanych z kinezjo-tape’ami porusza temat zastosowania ich w przynoszeniu ulgi w różnego rodzaju bólach. Jest to temat na tyle szeroki, że należy mu się osobny wpis, dlatego dziś zupełnie pominiemy kwestię bólu.

Dla zmniejszenia ryzyka wybierania badań pod tezę, wszystkie poniższe badania są meta-analizami lub systematycznymi przeglądami prac naukowych.

Kinesio-taping vs siła mięśniowa i propriocepcja

  • [Hsin-Yu Mao 2021] – meta-analiza wykonana na podstawie 11 badań. Wniosek: „KT treatment had a significant moderate total effect on isokinetic muscle strength improvement” = KT może poprawiać siłę mięśniową
  • [Ming Lok Yam 2019] – meta-analiza wykonana na podstawie 37 badań. Wniosek: „Contrary to prior research, the existing evidence shows that KT can improve lower limb muscle strength in individuals with muscle fatigue and chronic musculoskeletal diseases.” = KT może poprawiać siłę mięśniową
  • [Munoz-Barrenechea 2019] – systematyczny przegląd wykonany na podstawie 10 badań. Wniosek: „Kinesio Tape is effective for improvement of muscle strength, balance and proprioception in subjects with ankle instability.” = KT może poprawiać siłę mięśniową oraz propriocepcję.

Kinesio-taping vs osiągi sportowe

  • [Drouin 2013] – synteza istniejącej literatury na podstawie 10 badań. Wniosek: „Evidence is lacking to support the use of kinesiotape as a successful measure for improving athletic-based performance outcomes” = nie wykazano aby KT mógł poprawiać osiągi sportowe.
  • [Reneker 2018] – systematyczny przegląd na podstawie 15 badań. Wniosek: „There is a lack of compelling evidence to support the use of KT to enhance the sports performance abilities” = nie wykazano aby KT mógł poprawiać osiągi sportowe.
  • [Nunes 2021] – meta-analiza na podstawie 44 badań. Wniosek: „Current evidence does not support or encourage the use of Kinesio taping applied to the ankle for improvements in functional performance = nie wykazano aby KT mógł poprawiać osiągi sportowe.

Okazuje się zatem, że:

Kinezjo-taping jednocześnie ma pewien potencjał do zwiększania siły mięśniowej (i możliwe że czucia swojego ciała), jednak nie ma potencjału do poprawy wyników sportowych.

Powrót do eksperymentu

Zanim poukładamy sobie nieco dokładniej zdobyte przed chwilą informacje, wróćmy do eksperymentu z początku wpisu.

W jego wyniku okazało się, że są statystycznie istotne różnice pomiędzy biomechaniką biegacza biegnącego bez „tejpów” i w nich.

Poniżej przykład różnicy w kadencji (dla tego samego tempa biegu) na poszczególnych odcinkach:

Niebieskie słupki reprezentują przeciętne wyniki zebrane z biegu kontrolnego (podzielonego na 6 odcinków, aby można było zmierzyć wariancję pomiarów). Czerwone słupki to analogiczne pomiary z drugiego biegu (w „tejpach”). Widzimy na nich wyraźnie, że po naklejeniu KT kadencja biega wzrosła z ok. 153 kroków / minutę do ok. 158.

Wraz ze wzrostem kadencji spadła długość kroku oraz nieznacznie czas kontaktu z podłożem.

Wzrosła sztywność uderzenia o ziemię mierzona chociażby dynamiką pionowego uderzenia o ziemię:

ale również mierzona dynamiką supinacji i pronacji:

Do tego wyraźnie wzrosły parametry informujące o nieoptymalnych sekwencjach napinania generujące chociażby heel whip:

Oznacza to, że po oklejeniu badany zaczął stawiać więcej krótszych kroków. Był sztywniejszy i bardziej „pospinany”.

Powyższe wnioski dotyczą obu nóg. Jest ogrom parametrów, które po oklejeniu zachowały się różnie dla lewej i prawej nogi, jednak z racji tylko jednego badanego, na obecny moment nie da się powiedzieć czy są one skutkiem konkretnej (asymetrycznej) aplikacji KT, czy może bardziej związane są one z asymetrią / kompensacjami samego biegacza.

Połączenie kropek

W ten sposób dochodzimy do miejsca, w którym informacje z meta-analiz i naszego badania się łączą. Aby zrozumieć jak, wyobraźmy sobie następujący kompleks 3 mięśni:

Mięśnie te z jednej strony są niezależne (każdy ma swoją własną drogę nerwową, a więc może być napinany i rozluźniany niezależnie od innych), z drugiej każdy z nich otulony jest powięzią (otoczką), a powięzi poszczególnych mięśni przeplatają się ze sobą, co oznacza, że napięcie jednego z mięśni, napnie również jego powięź, a ta z kolei rozpropaguje napięcie na powięzi sąsiednich mięśni.

Jest to o tyle ważna informacja, że mięśnie w naszym ciele prezentują zmienną pobudliwość (czyli łatwość bycia zmobilizowanym do pracy) właśnie w zależności od tego jak mocno napięta jest powięź wokół nich.

Gdy powięź jest mocno napięta, dany mięsień będzie bardziej pobudliwy. Nieco więcej na ten temat pisałem we wpisie: dlaczego od biegania bolą Cię łydki (gdzie omawialiśmy sobie przypadek łydki, którą mózg napinał tylko po to, aby napiąć powięź mięśni kulszowo-goleniowych, aby te mogły być łatwiej aktywowane do pracy).

Oznacza to, że choć mięśnie z powyższego obrazka częściowo są od siebie niezależne (różne drogi nerwowe), to jednocześnie są od siebie zależne (współdzielona powięź mogąca przekładać się na zmianę pobudliwości sąsiadów). Ta informacja za chwilę będzie kluczowa.

Symfonia mięśni optymalnego biegacza

Wyobraźmy sobie, że aby wykonać optymalny ruch biegowy w danej fazie mięśnie A, B i C muszą odegrać między sobą starannie zaplanowany repertuar (coś jak melodię). Np. w pierwszych 20 ms mięsień A musi być „porażony” przez mózg prądem o napięciu 10mV, co spowoduje jego skurcz do 50% maksymalnej wartości. To z kolei napnie powięź mięśni B i C, przez co mięsień B będzie musiał być „porażony” napięciem tylko 2mV, aby napiąć się na 40%, a mięsień C w tej fazie pomimo zwiększonej pobudliwości wynikającej z pracy mięśni A i B będzie miał pozostawać niemal całkowicie rozluźniony. W kolejnych milisekundach proporcje napięcia pomiędzy tymi mięśniami będą się zmieniać.

Jeśli do tak przygotowanej sceny dołączymy kinezjo-tape’a przyklejonego np. na mięsień A, to w dużym uproszczeniu możemy myśleć o nim jak o czynniku zewnętrznym pomagającym napiąć powięź tego mięśnia.

Mięsień ten będzie bardziej chętny do pracy, bardziej pobudliwy. Większa pobudliwość pomaga, za pomocą tego samego sygnału nerwowego płynącego z mózgu, zaangażować do pracy więcej włókien danego mięśnia, a to z kolei może przekładać się na wzrost jego siły (większą liczbę wygenerowanych Newtonów), którą zaobserwowali przytaczani wcześniej badacze.

Jednocześnie pojawia się pewien problem. O ile zwiększona pobudliwość całej okolicy sprzyja łatwiejszemu / mocniejszemu napinaniu się mięśni to jednocześnie zaburza opisaną wcześniej, współzależność napięć i rozluźnień pomiędzy poszczególnymi mięśniami, niezbędną do optymalnego wykonania czynności funkcjonalnej (np. biegu).

Dzieje się tak dlatego, że w wyniku zwiększenia pobudliwości całej okolicy mogą np. zacząć napinać się mięśnie, które w danym momencie miały pozostać rozluźnione, lub też dany mięsień po wykonaniu swojej pracy będzie wolniej niż standardowo wracał do swojego zerowego napięcia, co będzie sabotowało kolejne kroki sekwencji napięć.

To tak jakby w trakcie koncertu orkiestry zamiast dopasowywać do siebie głośność poszczególnych instrumentów, tak aby uzyskać pożądany wynik w postaci pięknej muzyki, operator dźwięku podgłośniłby wszystkie instrumenty na raz. Głośniej, nie oznacza piękniej. Więcej ogólnego napięcia, nie oznacza bardziej optymalnego ruchu funkcjonalnego.

KT zwiększa siłę, ale nie poprawia funkcji

Zjawisko to wydaje się tłumaczyć, dlaczego pomimo potencjału KT do zwiększania siły mięśniowej, badania nie wykazują, aby były one w stanie poprawić wyniki sportowe. Wyniki sportowe w znacznie większym stopniu zależą od „optymalności” melodii rozbrzmiewającej pomiędzy mięśniami, a nie od ich siły.

Jeśli wiedząc to spojrzymy na nasz dzisiejszy eksperyment biegowy, okaże się, że zmiana tych konkretnych parametrów biegu (które zaobserwowaliśmy na wykresach) w tym konkretnym kierunku jest bardziej wytłumaczalna niż mogłoby się wydawać.

Pomińmy na razie szczegóły (miejsce i technikę naklejenia KT) i skupmy się na całościowym obrazku. Nasz biegacz został oklejony trzema dość długimi paskami KT. To co na podstawie przemyśleń z przed chwili, możemy założyć, że paski te zrobiły, to zwiększyły pobudliwość powięzi biegacza w okolicach jego nóg.

Zwiększona pobudliwość to szybsze pobudzenie mięśni do pracy, a więc krótsze zakresy ruchu (bo rozciągany mięsień krócej potrafi ignorować pobudzenia do skurczu). Krótsze zakresy ruchu, oznaczają krótszy krok biegowy (a więc i wyższą kadencje dla utrzymania tej samej prędkości), krótszą (bardziej sztywną) amortyzację, szybsze dochodzenie do granicy pobudliwości nadpobudliwego już wcześniej mięśnia, co powoduje większe „szumy” typu np. heel whip.

Są to dokładnie te zjawiska, które zaobserwowaliśmy na realnym biegaczu.

Jak kinezjotaping pomaga zrozumieć powieź

Na podstawie dzisiejszych przemyśleń możemy powiedzieć że:

  • Zaciśnięcie powięzi zwiększa pobudliwość mięśnia.
  • Powięź współuzależnia od siebie różne mięśnie, przez co zwiększone napięcie jednego mięśnia, będzie zwiększać pobudliwość sąsiadów leżących na tej samej taśmie funkcjonalnej.
  • Zwiększona pobudliwość mięśnia (uzyskana np. dzięki KT) może zwiększać jego siłę.
  • Dobra technika biegu (i jakiejkolwiek innej aktywności sportowej) związana jest z optymalną sekwencją napinania poszczególnych struktur ciała.
  • Globalne zwiększenie pobudliwości (np. za pomocą KT) zaburza ustaloną wcześniej sekwencję napinania, co pogarsza technikę biegu.
  • Zdolność KT do zwiększania pobudliwości i propriocepcji wydaje się umożliwiać zastosowanie ich w nieco niestandardowy sposób w rehabilitacji, w taki sposób, aby taśma naklejona była na pacjenta tylko na czas ćwiczeń, które nakierowane są na odbudowę funkcji zbyt mało pobudliwego mięśnia.

Czego jeszcze nie wiemy / przemyślenia na przyszłość?

Powyższe wnioski otwierają drzwi do dalszych eksperymentów / analiz chociażby na takie tematy jak:

  • Czy da się wykorzystać KT do treningu techniki biegu? Np. poprzez zwiększenie pobudliwości zbyt mało pobudliwej okolicy bez globalnego zwiększania pobudliwości, które „zaburzy symfonię”.
  • Teoria związana z KT mówi, że różne aplikacje mogą różnie wpływać na powięź. Czy istnieje taki rodzaj aplikacji, która byłaby w stanie obniżać pobudliwość danej okoli zamiast ją podnosić? Jeśli tak mogłoby to otwierać drogę do prób takiego oklejenia biegacza, aby za pomocą tejpów część jego mięśni pobudzać, a część wyciszać ucząc w ten sposób mózg jak ma wyglądać optymalna symfonia biegowa.
  • Być może efekt obniżenia pobudliwości na czas treningu techniki biegowej da się uzyskać w taki sposób, gdzie KT naklejamy na ciało biegacza np. już 24h przed treningiem (aplikacja rozluźniająca powięź), a na sam trening „tejp” jest ściągany.
  • Czasem można spotkać się z pomysłem, że biegacze nie powinni się rozciągać, aby nie tracić „sztywności” odbicia. Z jednej strony może mieć to sens, ale z drugiej wydaje się, że taki brak rozciągania sprzyjałby zwiększaniu globalnej sztywności, która będzie niekorzystna z punktu widzenia symfonii.

Tags:

No responses yet

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.